Blog > Komentarze do wpisu

"Daisy Fay i cudotwórca" Fannie Flagg

Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę książkę, mimo że nie bylo jej na mojej wyzwaniowej liście. Uwielbiam "Smażone zielone pomidory", ale zawiodłam się na "Bożym Narodzeniu w Lost River". Uznałam, że autorka pisze tendencyjne książki na tzw. "jedno kopyto" i obraziłam się na jej twórczość. Niniejszym bardzo przepraszam. "Daisy Fay i cudotwórca" to cudownie ciepła i krzepiąca, ale nie banalna czy powtarzalna książka.

Bohaterką i narratorką jest mała Daisy Fay Harper — na pierwszej stronie kończy właśnie jedenaście lat, a że jest dzieckiem gadatliwym, psotnym i zabawnym, oczekiwałam podświadomie południowoamerykańskiej Ani z Zielonego Wzgórza albo żeńskiego odpowiednika Tomka Sawyera w przełożeniu na lata 50. XX wieku. Błąd.

Ciąg dalszy recenzji tutaj.

poniedziałek, 25 stycznia 2010, lilybeth

Polecane wpisy

  • Kelly Keaton - Z ciemnością jej do twarzy

    I możemy do listy książek związanych z amerykańskim południem dopisać nową pozycję. Akcja toczy się bowiem głównie w Nowym Orleanie, który jest mocno zniszczony

  • John Grisham - Ława przysięgłych

    Zdmuchuję trochę kurzu i ponownie wizytuję amerykańskie południe. Ponownie z Johnem Grishamem :) Tym razem akcja toczy się w stanie Mississipi. Czy może być coś

  • Koniec roku

    Kończy się kolejny rok i jakoś mi się zebrało na wszelkie podsumowania i rozliczenia. Sprawdzam też, jak wyglądają mmoje "rozliczenia" wyzwaniowe. Nie jest najl