Blog > Komentarze do wpisu

  "The Help" - Kathryn Stockett

Bylam 725 na bibliotecznej liscie wyczekiwania, wiec nie mialam szansy przeczytac tej ksiazki w terminie, ale jest ona tak poludniowa, ze powinna znalezc sie na liscie tego wyzwania. 

Jest to debiut autorki bazowany na wspomnieniach jej dziecinstwa w Jackson, Mississippi, a opowiedziany z punktu widzenia murzynskich sluzacych na poczatku lat 1960-tych. Jest to chwytajaca za serce opowiesc o trzech zwyklych kobietach dostrzegajacych moment zmian, pragnacych podjecia jakiegos dzialania - jest to bowiem czas przemowien Martina Luthera Kinga.

Jedna z bohaterek jest Skeeter, absolwentka "bialej uczelni Ole Miss. Wysoka panna na wydaniu z mala iloscia konkurentow, ktora ku rozpaczy matki nie mysli o wyjsciu za maz, a to przeciez jest podstawowa chrzescijanska powinnosc. Skeeter ma ambicje bycia dziennikarka/nowelistka, nie zadawala jej jednak pisanie kolumny porad domowych w lokalnej gazecie, pragnie stworzyc cos wartosciowego. Zmotywowana radami edytorki z Nowego Yorku Skeeter zaczyna organizowac wywiady z murzynskimi sluzacymi, ktore spedzaja lata na sprzataniu i wychowywaniu dzieci bialych rodzin. Zbierane opowiesci sa oczywiscie anonimowe, bo wiekszosc sluzacych obawia sie konsekwencji (straty pracy, spalenia domu, pobicia). Obawy, ktore po wydaniu ksiazki (tej powiesciowej) okazaly sie realne,  sluzace traca prace i swoja "bezpieczna" egzystecje. Ale czy jest to kara, czy szansa na rozpoczecie nowego rozdzialu zycia? Nawet przestraszona konsekwencjami  Skeeter akceptuje oferte pracy w Nowym Yorku i opuszcza miejsce, ktore zna najlepiej.

Pozostalymi narratorkami powiesci sa Murzynki: Aibileen wychowujaca 17-te biale dziecko i Minny, jej przyjaciolka - najlepsza kucharka w miescie. Obie twarde, doswiadczone, zabawne i wrazliwe. Ich historie opowiedziane sa murzynskim dialektem, odmienna gramatyka co nie-amerykanskiemu czytelnikowi sprawia troche trudnosci w zrozumieniu. Wg mnie niekonsekwencja narracji jest uzycie czystego angielskiego w czesci opowiadanej przez Skeeter, ktora przeciez jest z krwi i kosci poludniowa bogaczka ze specyficznie brzmiacym dialektem.

Akcja ksiazki rozpoczyna sie od problemu toalety, ktora powinna byc oddzielna (najlepiej poza domem). Sluzba, ze wzgledu na koncentracje bakterii w ciele nie powinna uzywac tej samej toalety co biali mieszkancy/goscie posiadlosci. Niewiele osob w miescie zdaje sobie sprawe, ze sluzaca opiekujaca sie  wnukiem oslepionym przez pobicie za uzycie "bialej toalety" ma takie same uczucia, bol i potrzebe wspulczucia, jak kazda inna matka, czy babka. Powiesciowa ksiazka Skeeter zmienia mieszkancow miasta na zawsze, zmienia sposob w jaki dlugoletnie przyjaciolki zaczynaja patrzec na siebie, patrzec z innej perspektywy, dostrzegac reguly spoleczenstwa, ktore nie zawsze powinny byc przestrzegane.

Autorka ukazujac determinacje trzech tak odmiennych kobiet dotyka tematu, ktory w roku wydania jej ksiazki wciaz budzi kontrowersje.

niedziela, 20 czerwca 2010, artdeco1
Tagi: Mississippi

Polecane wpisy