Kategorie: Wszystkie | ciekawostki | filmy | kto co czyta
RSS
piątek, 09 kwietnia 2010

Przeczytałam dwie zaplanowane pozycje "Zabić drozda" Harper Lee i "Umiłowaną" Toni Morrison oraz "Absalomie, Absalomie" Williama Faulknera. Nie napisałam żadnej recenzji. Obejrzałam "Pamiętnik" i "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona".

Dziękuję wszystkim za wspólną wyprawę na południe.

19:34, monikak14
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 kwietnia 2010

Przeczytałam:

Erskine Caldwell "Dom na wzgórzu" - to największe rozczarowanie. Całkowicie "nie podeszło mi" pisarstwo tego autora, i to do tego stopnia, iż nie przebrnęłam przez "Jenny", powieść którą także miałam przeczytać w wyzwaniu (na prawdę rzadko mi się to zdarza - porzucić książkę).

Truman Capote "Harfa traw" - autor zakłowicie mnie zaskoczył wrażliwością i delikatnością. To niezwykle liryczna i poetycka opowieść. Świetnie poprowadzone wątki (miłosny omówiłam tutaj), dobrze napisany i wdzięczny kawałek literatury.

Toni Morrison "Umiłowana" - kolejny kawałek naprawdę dobrej literatury. Niewolnictwo z całym ładunkiem emocjonalnym na jaki było stać autorkę.

Twain Mark "Przygody Tomka Sawyera" i "Przygody Hucka Finna" - to dwie pominięte przeze mnie w dzieciństwie powieści (akurat tych, nie powinno się szufladkować jako dziecięcych), dziś rozglądam się za resztą książek tego pisarza. Jajcarz, człowiek niepośledniego humoru i inteligencji, pisze niewymuszonym, pełnym uroku stylem.

Kidd Sue Monk "Sekretne życie pszczół" - całkiem miłe czytadło. Autorka porównywalna do Fannie Flagg.

Walker Percy "Kinoman" - niezbyt wciągająca, aczkolwiek całkiem zgrabnie napisana powieść o bolączkach Amerykanów.

Buszując po recenzjach współczytelników stwierdzam, że mam jeszczę ochotę na przeczytanie kilku książek:

"Przebudzenie" Chopin

"Zabić drozda" Lee

"The Help" Stockett - warto tym bardziej, że książka znalazła się na liście nominowanych do Orange Prize

"Dom nad oceanem" Siddons - tą zostawie sobie na wakacje

"Wybawienie" Dickey

 "Życie na Missisipi" Twain - to tylko potwierdzenie, że muszę przeczytać wszystko co napisał ten autor

20:48, bsmietanka
Link Dodaj komentarz »

Wielkich planów nie miałam: Sługa Boży E. Caldwella, Własność V.Martin i coś Faulknera. Ale nawet tych co miałam, nie zrealizowałam.

 

Amerykańskie Południe do mnie nie przemówiło. Początkowo myślałam, że źle wybrałam. Sługa Boży był bardzo taki sobie. Opowiadania Faulknera też do mnie nie przemówiły. Kupiona na Allegro Własność stoi na półce i  kiedyś przeczytam, ale  tylko dlatego, że jest po angielsku. W miarę trwania wyzwania przekonałam się, że to nie wina "złego" wyboru - po raz pierwszy (a w wyzwaniach biorę udział od samego początku), żadna z przeczytanych recenzji nie skłoniła mnie do wpisania recenzowanej książki na moją "listę książek do przeczytania”.

Inna sprawa, że recenzowane książki często się  „powtarzały”, w tej sytuacji jest bardzo prawdopodobne, że jest i taka literatura amerykańskiego południa, która by mnie urzekła, tylko że póki co, nic nie wiem o jej istnieniu.

środa, 07 kwietnia 2010

Szkoda, że już koniec. Najbardziej żaluje, że miałam tak mało czasu na czytanie i zdołałam przeczytać tylko 3 obowiązkowe pozycje. Wszystkie 3 były wyśmienitymi lekturami i strzałami w dziesiątkę.

Dzięki temu wyzwaniu poznałam "Zabić drozda" Harper Lee, którą to kultową książkę trzeba znać, ponadto pozwala dorosłemu posmakować wspomnień z dzieciństwa, co jest jej dodatkowym cennym atrybutem. Przeczytałam także "Smażone zielone pomidory", które już wcześnie chcialam poznać i nadarzyła się tutaj wyśmienita okazja. Już wiem, po co sięgnę, gdy będe miała ochotę na odrobinę swojskości z dobrym dowcipem. I cieszę się na koniec, że odwiedziłam miasteczko Savannah, ktore bardzo zacnie zostalo opisane przez Berendta w "Północ w ogrodzie dobra i zła".

W ramach wyzwania chciałam przeczytac jeszcze pare innych pozycji, ale zostawiam je w takim razie na kiedy indziej. "Umilowaną" Toni Morison na szczęście można "wcisnąć" w Noblistów ;)

Dziękuję za organizację tego wyzwania. Lubie takie odkrywcze przedsięwzięcia :)

Do następnego!

22:15, annaliwia
Link Dodaj komentarz »

Na amerykańskim Południu spędziłam parę miesięcy i była to wizyta całkiem udana. Wyzwania literackie niczego nikomu nie narzucają, nie każą czytać na rozkaz, ale pozwalają zainteresować się jakąś tematyką, literaturą regionu, państwa, kontynentu. Czytanie można kontynuować, kierując się autorem lub recenzjami współuczestników.

Tym razem przeczytałam cztery książki:

Wybór był dosyć przypadkowy, bo kierowałam się zasobami bibliotecznymi, ale jestem zadowolona, że udało mi się zapoznać z twórczością akurat tych pisarzy.

Dziękuję Padmie i uczestnikom wyzwania za organizację i udział w projekcie czytelniczym.

W ramach wyzwania miałam przeczytać:

"Sekretne życie pszczół" - recenzja

"Zabić drozda" - recenzja

i

"Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya Ya", którego niestety nie znalazłam, ale nic straconego, przeczytam pozawyzwaniowo. W zamian przeczytałam 2 inne, więc i tak wyszłam na plus:

"Daisy Fay i cudotwórca" - recenzja

"Kolor purpury" - recenzja.

Wszystkie książki były doskonałe i chcę więcej ;)

Obejrzałam też:

ekranizację "Smażonych zielonych pomidorów"

ekranizację "Sekretnego życia pszczół"

oraz "Bracie, gdzie jesteś".

15:44, lilybeth
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 kwietnia 2010

W ramach wyzwania przeczytałam niezbędne minimum. A były to:

* "Boskie Sekrety Siostrzanego Stowarzyszenia Ya-Ya" - recenzja
* "Smażone zielone pomidory" - recenzja
* "Dom nad oceanem" - recenzja

jako uzupełnienie obejrzałam także ekranizację "Smażonych zielonych pomidorów" - recenzja

Jestem bardzo zadowolona i chcę więcej i więcej południa :)

To było moje pierwszw Wyzwanie i nie wyszło tak jak chciałam :( głównie dlatego, iż przełom stycznia i lutego a także cały luty obfitowały w osobiste codzienne boje ze światem i na czytanie pozostawało naprawdę mało czasu..... ale:) przeczytałam:

1. "Poletko Pana Boga" Caldwell Erskine

Pierwsza przeczytana w ramach wyzwania książka byłą drogą przez mękę. Niestety. Całą treść najlepiej charakteryzuje notka na okładce: "Poszukiwacze złota i piękne kobiety. Piasek Poletka Pana Boga nasiąka szkarłatną krwią. Robotnicy wypluwają płuca w żółty pył Karoliny. Splot brutalnych namiętności. Dramat życia ludzi, którzy jeżdżą nowoczesnymi samochodami, a psychicznie nie różnią się od dzikusów z epoki kamiennej. W sumie - Południe USA i jedna z najgłośniejszych i najbardziej poczytnych książek XX wieku." Nic dodać nic ująć. Książka, podobnie jek czytany kiedyś "Dom na wzgórzu" potwornie mnie zmęczyła :( Długo nie mogłam się zabrać za oczekującą na półce kolejną pozycję z listy:

2. "Książę przypływów" Pat Conroy

I to właśnie był ten czas na rozdrożu, między starą a nową pracą, w czasie trudnego procesu podejmowania decyzji na temat przeprowadzki.... Saga rodzinna opowiedziana przez mężczyznę, który sam nie wie czego można sie po nim spodziewać, była w tym czasie dodatkowym obciążeniem. Niemniej wielką zaletą powieści były dla mnie wyraziste i pełnokrwiste postacie pojawiające się w książce, każda z własną historią, splatającą się z losami innych i znów podążajaca we własnym kierunku...

3. "Miłość" Toni Morrison

Podzielam opinię przedstawioną przez Ankę (czytanki.anki) we wpisie: http://amerykanskiepoludnie.blox.pl/2010/03/Toni-Morrison-Milosc.html - nie o miłości ale jej krewniaczkach. zdecydowanie najbardziej w moim guście, czytanie wzbogacało mnie z każdą przewróconą kartką. Słowa "wychodzą" z płaskiego 2D i odciskają piętno w myślach.

Z niecierpliwością czekam na kolejne wyzwanie :)

Podsumowanie

Plany byly ambitne, ale wyzwania nie moge nazwac zakonczonym. W miedzyczasie zaczelam kilka ksiazek z zupelnie innych list i nie moglam sie zebrac do "poludniowych". Mialam przeczytac:

1. Barbara Kingsolver - "Prodigal Summer"

2. John Berendt - "Midnight in the Garden of Good & Evil"

3. Welty Eudora - esej "A Little Shop"

4. Tenessee Williams - "The Mutilated"

dodatkowo Mark Twain "Puddn’head Wilson"

Przeczytalam

New Orleans stories : great writers on the city

"The Food of a Younger Land: A Portrait of American Food--Before the National Highway System, Before Chain Restaurants, and Before Frozen Food, When the Nation's Food Was Seasonal"

"Puddn’head Wilson" i esej "A Little Shop"

Dla usprawiedliwienia dodam, ze B. Kingsolver nalezy do moich ulubionych autorek i pochlonelam wiekszosc jej ksiaze kilka lat temu. Nie zdazylam powrocic do "Prodigal Summer" w pierwszym kwartale roku, ale moze przed jego uplywem przeczytam.

01:28, artdeco1
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 kwietnia 2010

Niestety tym razem nie udało mi się przeczytać minimum, czyli trzech książek, choć temat wyzwania bardzo mi się spodobał.

Co udało mi się przeczytać? Przede wszystkim Zabić drozda Harper Lee, wspaniałą książkę, która zdecydowanie należy teraz do moich ulubionych tytułów. Z dużą przyjemnością przeczytałam jeszcze ciekawą, choć krótką powieść Przebudzenie Kate Chopin. Trafiłam na różne, ale bardzo ciekawe i dobre książki. I z tego najbardziej się cieszę.

A na Południe na pewo jeszcze wrócę.

13:32, i.love.impala.67
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16