Kategorie: Wszystkie | ciekawostki | filmy | kto co czyta
RSS

kto co czyta

niedziela, 20 czerwca 2010

  "The Help" - Kathryn Stockett

Bylam 725 na bibliotecznej liscie wyczekiwania, wiec nie mialam szansy przeczytac tej ksiazki w terminie, ale jest ona tak poludniowa, ze powinna znalezc sie na liscie tego wyzwania. 

Jest to debiut autorki bazowany na wspomnieniach jej dziecinstwa w Jackson, Mississippi, a opowiedziany z punktu widzenia murzynskich sluzacych na poczatku lat 1960-tych. Jest to chwytajaca za serce opowiesc o trzech zwyklych kobietach dostrzegajacych moment zmian, pragnacych podjecia jakiegos dzialania - jest to bowiem czas przemowien Martina Luthera Kinga.

Jedna z bohaterek jest Skeeter, absolwentka "bialej uczelni Ole Miss. Wysoka panna na wydaniu z mala iloscia konkurentow, ktora ku rozpaczy matki nie mysli o wyjsciu za maz, a to przeciez jest podstawowa chrzescijanska powinnosc. Skeeter ma ambicje bycia dziennikarka/nowelistka, nie zadawala jej jednak pisanie kolumny porad domowych w lokalnej gazecie, pragnie stworzyc cos wartosciowego. Zmotywowana radami edytorki z Nowego Yorku Skeeter zaczyna organizowac wywiady z murzynskimi sluzacymi, ktore spedzaja lata na sprzataniu i wychowywaniu dzieci bialych rodzin. Zbierane opowiesci sa oczywiscie anonimowe, bo wiekszosc sluzacych obawia sie konsekwencji (straty pracy, spalenia domu, pobicia). Obawy, ktore po wydaniu ksiazki (tej powiesciowej) okazaly sie realne,  sluzace traca prace i swoja "bezpieczna" egzystecje. Ale czy jest to kara, czy szansa na rozpoczecie nowego rozdzialu zycia? Nawet przestraszona konsekwencjami  Skeeter akceptuje oferte pracy w Nowym Yorku i opuszcza miejsce, ktore zna najlepiej.

Pozostalymi narratorkami powiesci sa Murzynki: Aibileen wychowujaca 17-te biale dziecko i Minny, jej przyjaciolka - najlepsza kucharka w miescie. Obie twarde, doswiadczone, zabawne i wrazliwe. Ich historie opowiedziane sa murzynskim dialektem, odmienna gramatyka co nie-amerykanskiemu czytelnikowi sprawia troche trudnosci w zrozumieniu. Wg mnie niekonsekwencja narracji jest uzycie czystego angielskiego w czesci opowiadanej przez Skeeter, ktora przeciez jest z krwi i kosci poludniowa bogaczka ze specyficznie brzmiacym dialektem.

Akcja ksiazki rozpoczyna sie od problemu toalety, ktora powinna byc oddzielna (najlepiej poza domem). Sluzba, ze wzgledu na koncentracje bakterii w ciele nie powinna uzywac tej samej toalety co biali mieszkancy/goscie posiadlosci. Niewiele osob w miescie zdaje sobie sprawe, ze sluzaca opiekujaca sie  wnukiem oslepionym przez pobicie za uzycie "bialej toalety" ma takie same uczucia, bol i potrzebe wspulczucia, jak kazda inna matka, czy babka. Powiesciowa ksiazka Skeeter zmienia mieszkancow miasta na zawsze, zmienia sposob w jaki dlugoletnie przyjaciolki zaczynaja patrzec na siebie, patrzec z innej perspektywy, dostrzegac reguly spoleczenstwa, ktore nie zawsze powinny byc przestrzegane.

Autorka ukazujac determinacje trzech tak odmiennych kobiet dotyka tematu, ktory w roku wydania jej ksiazki wciaz budzi kontrowersje.

piątek, 12 marca 2010

Fannie Flagg, urodzona w Alabamie aktorka i pisarka po sześćdziesiątce, znalazła sprawdzony sposób na tłuczenie kasy pisanie bestsellerów. Przeczytałam pięć z jej sześciu książek i nie ukrywam, że irytuje mnie ich przewidywalność i schematyzm. Sfrustrowana brakiem w bibliotekach książek z mojej wyzwaniowej listy, sięgnęłam jednak po raz enty po "Smażone zielone pomidory", moim zdaniem najlepszą, a na pewno najbardziej znaną powieść Flagg (także z głośnej ekranizacji z Mary Stuart Masterson, Jessicą Tandy i Cathy Bates). Książka na szczęscie nie ma pretensji do bycia czymś więcej niż optymistycznym kobiecym czytadłem. Jak to w książkach o amerykańskim Południu bywa, pełno tu oryginałów, niemal bez wyjątku sympatycznych i o złotym sercu. Akcja toczy się w kilku przestrzeniach czasowych, głównie w latach trzydziestych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, co jest ciekawym zabiegiem, jednak na początku utrudniającym lekturę. Autorka wykorzystała też inny znany chwyt: urocza staruszka opowiada sfrustrowanej i niezadowolonej z życia kobiecie w średnim wieku o czasach i ludziach swojej młodości. Młodości rzecz jasna wyidealizowanej do granic absurdu - główne bohaterki to para lesbijek (jak sama Flagg) wspólnie wychowująca dziecko jednej z nich (przypominam, że są to lata 30. a stan to Alabama, zaś miasteczko jest małe), co absolutnie nikomu nie przeszkadza. Współczesna (to znaczy z lat osiemdziesiątych) bohaterka Evelyne, która dzięki krzepiącym opowieściom prawie dziewięćdziesięcioletniej przyjaciółki zmienia swoje życie, jest mi bliższa niż świetlana Idgie, która dziś pewnie byłaby jedną z tych wzbudzających lęk w otoczeniu "męskich" lesbijek w skórzanych kurtkach i glanach, z kolczykami w nosie i z wielkimi tatuażami.


Więcej na moim blogu. Zapraszam też na ciasteczka z Whistle Stop Cafe:) (klik)

 

wtorek, 02 marca 2010

Plan na trzymiesięczne wyzwanie, z powodu mojego niezdecydowania i odkładania na później, stał się planem czytelniczym na marzec. Dlatego też tym razem będzie ostrożnie i bez szaleństw ;) Wybieram tylko trzy lektury obowiązkowe, co do których mam pewność, że nikt mi ich nie sprzątnie przed nosem z regału bibliotecznego, bo leżą już bezpiecznie na mojej osobistej półce :)

  • Smażone zielone pomidory – Fannie Flagg
  • Serce to samotny myśliwy – Carson McCullers
  • Sekretne życie pszczół – Sue Monk Kidd

Samych dobrych lektur Wam życzę!

Akapity

poniedziałek, 15 lutego 2010

Postanowilam przylaczyc sie do wyzwania literackiego, glownie zwabiona iloscia ksiazek, ktore mam w domowej biblioteczce i ktore cierpliwie czekaja na swoja kolej, to jest, kiedy wreszcie przeczytam wszystkie ksiazki wypozyczone z biblioteki (czyli nigdy)...

Zdecydowalam sie na 3 glowne tytuly:

Pat Conroy Książę przypływów

Harper Lee Zabić drozda

Kathryn Stockett The Help

a jesli czasu i checi starczy, to moze i kilka innych.Troche tytulow z tej listy juz czytalam (Boskie sekrety, chociazby), na kilka mam ochote (Fanny Flagg wreszcie...) wiec zapowiada sie ciekawie.

Pozdrawiam wszystkich czytajacych!

Ps. Przy okazji mam nadzieje nauczyc sie tego i owego o blogowaniu... wiec wybaczcie, jesli mi sie przytrafia jakies bledy.

wtorek, 02 lutego 2010
Z małym opóźnieniem, ale chętnie przyłączam się do wyzwania amerykańskie południe,
wyzwanie trwa do 31 marca, ja mam poród przewidziany na 5 kwietnia więc może się do tego czasu uwinę :) 
uwielbiam tą literaturę, w takim zakresie w jakim ją do tegj pory poznałam, a jest to głównie "Przeminęło z wiatrem" i twórczość Caldwella.

Moja lista lektur:

  • Sekretne życie pszczół, Sue Monk Kidd- bo mam na półce :)
  • Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya, Rebecca Wells- bo ma pięć gwiazdek na merlin.pl
  • Umiłowana, Toni Morrison- bo na blogu wyzwaniowym są już świetne recenzje
  • Zabić drozda, Harper Lee- bo tak znana, że wstyd nie znać...
  • jeżeli uda mi się dostać, to również: Daisy Fay i cudotwórca, Fannie Flagg, niestety nie ma tego w mojej bibliotece :(((
oczywiście w dalszej przyszłości najchętniej połknęłabym całą listę :) he he ale to normalka, jak się człowiek napali na wyzwanie
czwartek, 21 stycznia 2010

Moja lista w tym wyzwaniu jest krótka:

1. Valerie Martin - Własność

2. coś Caldwella, najchętniej: Sługa Boży

3. coś Faulknera

Nie jestem pewna Caldwella - może z niego zrezygnuję na rzecz innej książki, pod wpływem przeczytanej na tym blogu recenzji?

 

 

Kusi mnie to amerykańskie południe do tego stopnia, że wkroczyłam już do biblioteki i przeszukałam zasoby.


Zdecydowałam się przeczytać takie książki jak
"Zabić drozda" Harper Lee
"Umiłowana" Toni Morrison
i "Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya" Rebecca Wells

Już nie mogę się doczekać Waszych relacji i recenzji!

19:01, zaulekksiazki , kto co czyta
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 stycznia 2010
Nie zamierzałam w sumie brać udziału w tym wyzwaniu, bo wciąż jeszcze nie jestem w formie (zarówno książkowej, jak i blogowej) i nie chciałam się niczym dodatkowo przytłaczać. Padma jednak wysłała mi dostęp do bloga i się w końcu skusiłam :) Otwarcie jednak mówię, że mogę nie dać rady; dwa miesiące z hakiem to tylko pozornie dużo czasu.
Na pewno jednak przeczytam "Zdarzyło się pewnego lata" Siddons (w zasadzie to już ją czytam) i, być może, "Sprzysiężenie głupców" Toole'a. Co dalej - i czy w ogóle cokolwiek - nie wiem.
(Nawiasem mówiąc, opisałam kiedyś na blogu "Przebudzenie" Chopin oraz "Własność" Martin. Może to kogoś zainteresuje.)

Pozdrawiam :)
poniedziałek, 18 stycznia 2010

Nie stworzę żadnej listy. Nie byłam jeszcze nawet  w bibliotece. Przeczytam, co się uda.

Pozdrawiam serdecznie

Moja lista jest jeszcze bardzo niepewna, bo ułożyłam ją przed wybraniem się do księgarni/antykwariatów. A tam, jak wiadomo, wiele może się wydarzyć ;)

1."Północ w ogrodzie dobra i zła" - John Berendt

2. "Sekretne życie pszczół" - Sue Monk Kidd

3. "Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya" - Rebecca Wells

a także:

4. "Przeminęło z wiatrem" - Margaret Mitchell (która stoi na półce i czeka na swoją kolej od dłuższego czasu)

 

04:19, white-sycamore , kto co czyta
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3